| Sprawiać przyjemność muzyką |
|
|
|
Strona 3 z 3 Powiedziałeś, że występ na festiwalu w Sopocie był jednym z Twoich marzeń. A jeśli wygrasz, to...? Mogę Ci powiedzieć prawdę - będziemy się wtedy bardzo cieszyć. Ale prawda jest też taka, że po dwóch, trzech dniach cała ta spontaniczność i radość przeminie i dalej będziemy toczyć normalne artystyczne życie. To są momenty, radości, dla których warto śpiewać i grać. Chcielibyśmy, aby tak było. Jestem jednym z kilku artystów, którzy myślą tak samo. Jeżeli to będę ja - super. A jeśli nie - świat się nie zawali. Jacek Stachursky dalej będzie tworzyć dla tych, którzy akceptują mnie jako artystę, muzyka. Będziemy dalej sprawiać przyjemność muzyką. W kim widzisz swojego najgroźniejszego konkurenta w walce o nagrody w Sopocie? Przeważają mniej doświadczeni wykonawcy, ale jest też np. Miecz Szcześniak, który występuje już bardzo długo. Na początku powiem, że najgroźniejszym konkurentem są ewentualne problemy techniczne. Jeżeli takowe się nie pojawią, to uważam, że obecnie najpopularniejszą piosenką jest utwór młodej obiecującej artystki Gosi Andrzejewicz, która notabene, jak się ostatnio dowiedziałem, pochodzi z tego samego terenu co ja, bo z Bielska-Białej, a ja z Czechowic-Dziedzic. Wydaje mi się, że ta piosenka ma teraz swoje pięć minut. Ale o wszystkim decyduje jury, a każdy w jury ma swój własny gust, pewne przemyślenia, pewne - że się tak wyrażę - parametry, według których będzie analizował piosenkę i artystę. Na ile to będzie trafne i równoznaczne z oczekiwaniami rynku i odbiorców, to przekonamy się tak naprawdę za dobrych kilka miesięcy. A jak to będzie wyglądało w Sopocie, zobaczymy 1 września. Teraz pytanie niezwiązane z festiwalem. Niedawno ukazała się reedycja płyty "Trwam". Co dalej z kreatywną działalnością Jacka Stachursky'ego, bo na pewno już coś nowego stworzyłeś albo zamierzasz to zrobić? I co z tym planem nagrania coverów Thin Lizzy, o którym mówiłeś mi kilka miesięcy temu? Covery Thin Lizzy to moje największe marzenie. To mój ulubiony zespół. Kiedyś mnie fascynował i nadal jest tak samo ważny. Uważam, że został strasznie pominięty w Polsce. Odstawiony na boczny tor, na który nie zasługuje. Takie jest moje zdanie. W związku z tym warto wskrzesić utwory Thin Lizzy, chociażby po to, żeby dać namiastkę działalności zespołu. W swoim czasie wniósł przecież tak nieprawdopodobną witalność i atrakcyjność do muzyki rockowej. Wszystko, co robię teraz, jest podporządkowane występowi w Sopocie. Po festiwalu są możliwe dwie drogi - albo będę przygotowywał nowe wydawnictwo, co zależy od powodzenia reedycji, a póki co podobno jest bardzo dobrze, albo - jeśli to się nie uda, to mam nadzieję, że dostanę wolną rękę od firmy i zechcę zrobić coś bardzo osobistego, co wydaje nam się jak najbardziej na czasie i może być ciekawą odskocznią od tego, co robię teraz. Nie będę za wiele o tym mówić, bo nie chciałbym, żeby ktoś mnie ubiegł. Bardzo dziękuję Ci za rozmowę. Lesław Dutkowski - onet.pl / 30 sierpnia 2006 |
|||||
| następny artykuł » |
|---|






