Sława i pieniądze Utwórz PDF Drukuj Wyślij znajomemu
onet.pl
Spis treści
Sława i pieniądze
Strona 2
Strona 3
Strona 4
Strona 5

Sława i pieniądze

Rozmowa ze Stachurskym

Jacek "Stachursky" Łaszczok rozpoczął karierę w 1994 roku. Nigdy nie był ulubieńcem mediów, w radiu i telewizji jego piosenki pojawiały się rzadko, co nie przeszkodziło mu sprzedać w ciągu ponad 10 lat przeszło 800 tysięcy płyt i kaset. Nie narzeka też na frekwencję na swoich koncertach.

W czerwcu 2005 ukazała się płyta "Trwam", promowana kompozycją "Taki raj", do której nakręcono wideoklip. Różne przyczyny sprawiły, że promocję wstrzymano i powrócono do niej dopiero pod koniec 2005 roku. Przygotowywana jest reedycja krążka "Trwam" oraz kolejny wideoklip. Na dwa dni przed Wigilią udało się nam porozmawiać ze Stachurskym między innymi o jego niezbyt częstej obecności w mediach, przerwie w promocji "Trwam", a także o tym, co chciałby dostać na 40. urodziny.

 

Jacku, od dłuższego czasu nie było o Tobie słychać. Ostatnie informacje, jakie pojawiły się u nas na Twój temat, pochodzą z końca czerwca 2005, kiedy promowany był teledysk do piosenki "Taki raj". Co się z Tobą działo od tamtego czasu?

STACHURSKY: Teledysk "Taki raj" pojawił się w związku z materiałem nagranym na nową płytę, która nazywa się "Trwam" - choć teraz żartobliwie powiedziałbym "Wytrwam" [śmiech]. Klip pojawił się, ponieważ chcieliśmy rozpocząć promocję tego materiału. Jednak pewne okoliczności osobiste i działania w Polsce sprawiły, że tak naprawdę dopiero teraz zaczynam promocję tej płyty. Płytę wydałem w czerwcu, a zaczynam ją promować dopiero teraz. I stąd taka przerwa. Byłem też zajęty innymi projektami, które w konsekwencji odciągnęły mnie od promocji płyty. Powiem szczerze, że bardzo chcę przekonać się, co drzemie w tym materiale, i prę do tego, aby go jak najlepiej wypromować, i żeby okazał się sukcesem i zaskoczył ludzi. Naprawdę spodziewam się, że album dostarczy dużo fajnej zabawy, radości, przyjemności.

Na Twojej oficjalnej stronie internetowej pojawiają się już informacje o reedycji "Trwam". Możesz powiedzieć coś więcej na ten temat?

W związku z tym, co powiedziałem wcześniej, myślę, że należałoby zacząć promocję płyty od zmiany wizerunku i przekazu emocjonalnego, jaki mi towarzyszył. Najlepiej służy temu taki element promocyjny, jak reedycja. Oprócz podstawowej zawartości pojawi się na płycie bardzo dużo materiału, z którym moi sympatycy nie zetknęli się do tej pory. Będzie on atrakcyjny ze względów wydawniczych i kolekcjonerskich. To powinno odświeżyć zainteresowanie tą płytą.

Czy informacja o tym, że piosenka "Jesteś moim przeznaczeniem" będzie promować reedycję, również jest prawdziwa?

Ja bym raczej skupił się na piosence "Co dziś zrobić mam". Właściwie już zaczynamy ją promować. To będzie flagowy utwór tej reedycji, a przy okazji to mój ulubiony utwór z płyty i bardzo na niego stawiam. Powiem szczerze, że wiążę z nim naprawdę duże nadzieje.

Rozumiem, że teledysk do tego utworu już powstał bądź powstanie w najbliższym czasie?

Teledysk będzie fabularny, o charakterze sensacyjno-przygodowym z drobnym wątkiem miłosnym. Powstanie lada dzień. Z tym, że w większości ujęć fabularnych zostanie wykorzystany materiał z popularnego w Polsce serialu sensacyjnego.

Nie powiesz jakiego?

Jeszcze nie mogę ze względu na ustalenia z twórcami filmu i chęć zachowania tajemnicy do czasu ukończenia zdjęć i wejścia teledysku w obieg, że się tak wyrażę.

Czy Ty będziesz grał główną rolę?

Nie, nie. Ja jestem wręcz dramatycznie złym aktorem, choć może wyszłoby mi zagranie roli negatywnej, jakiegoś złego charakteru… Chodzi o to, że w teledysku ukażą się zdjęcia z nowej edycji tego serialu, dlatego nie mogą być pokazane przed jego emisją.

Mówiliśmy na początku o Twojej długiej nieobecności. Jedynym znakiem, że jesteś, była piosenka do serialu "Samo życie". Jak do tego doszło, że zostałeś poproszony o zaśpiewanie tej kompozycji?

Okoliczności były przypadkowe, choć z perspektywy czasu można by powiedzieć, że było to zrządzenie losu. Pracowałem i przyjaźnię się z Mietkiem Jureckim, byłym członkiem Budki Suflera. Ta przyjaźń narodziła się właściwie w związku z "Samym życiem" i była konsekwencją moich spotkań z byłym menedżerem Budki Suflera, który szukał nowych twarzy do swojej firmy. Rozmawialiśmy wtedy o moim ewentualnym przejściu do jego firmy. To był z jego strony taki gest uprzejmości wobec mnie. Powiedział mi na początek: "Mam dla Ciebie propozycję, żebyś zaśpiewał piosenkę do takiego jednego serialu". Ja powiedziałem, że się zgodzę, jeśli to będzie fajna piosenka.

Moim zdaniem "Samo życie" jest bardzo fajnym utworem. Weszliśmy bardzo szybko do studia z moimi przyjaciółmi, Krzysiem Świętkiem i Olgą Pokorską, i w 15 minut zrobiliśmy wokale. Tak już zostało. Już w studiu poznałem Mietka Jureckiego i do tej pory się przyjaźnimy. Zawsze dzieli się ze mną swoimi pomysłami. Myślę, że jeszcze nie powiedzieliśmy ostatniego słowa jako spółka autorska.



 
« poprzedni artykuł

Zamów biuletyn








Ankieta

Która z piosenek z nowej płyty podoba Ci się najbardziej?
 

Partnerzy

Rock'n'Roll
 
Ragtime

Wprost z galerii