| Recenzja płyty "Trwam" |
|
|
|
|
Wszystko zaczęło się od piosenki "Taki raj", którą moje czujne uszy "upolowały" kiedyś w radiu. I cóż... muszę przyznać, że pierwsze wrażenie było dosyć, hmmm... dziwne. Piosenka wydała mi się fajna ale... coś tu było nie tak. Coś mi nie pasowało. Niby powrót do dyskotekowego brzmienia ale tekst trochę za poważny i dosyć ponury jak na taką muzykę... Pomyślałam, że Jacuś sprytnie zafundował nam taki mały paradoks. Byłam zaskoczona, bo szczerze mówiąc spodziewałam się czegoś innego. Płyta "Finał" była bardziej rockowa, a raczej rockowo-taneczna, jeśli w ogóle można tak powiedzieć, więc liczyłam na jakieś mocne uderzenie i krok w stronę tego gatunku. Ale widocznie nie doceniałam Jacka:-) Zastanawiałam się co On takiego wyprawia z tą swoją muzyką! Piosenka "Taki raj" była i jest moim zdaniem średnia. To jeszcze nie to na co Jacka stać. Nie zmienia to jednak faktu, że wzbudziła ona we mnie jeszcze większą ciekawość co do nowej płyty. Nie mogłam się jej doczekać! Gdy ją wreszcie miałam i przesłuchałam, przyznam szczerze, że trochę mnie zatkało z wrażenia. Zaraz zaczęłam żałować, że trochę zwątpiłam w Jacka po usłyszeniu "Takiego raju". Jednak mnie nie rozczarował i co najważniejsze, nie zawiódł! Przede wszystkim tytuł - TRWAM wzbudza jakiś dreszczyk emocji. To takie mocne słowo, które zawiera w sobie odwagę i pewność siebie - cechy niewątpliwie Jacusiowe;-) Piosenek na płycie niby tylko dziesięć, ale to też ma jakieś głębsze znaczenie... W moim odczuciu to jest zapowiedź czegoś co na pewno nas zaskoczy w przyszłości. Odnoszę wrażenie, że Jacek ma ochotę poeksperymentować sobie troszkę... I bardzo dobrze, bo takie płyty, które zaskakują są najlepsze! Co do piosenek znajdujących się na płycie jedno jest pewne - są przede wszystkim dopracowane, ambitne, ciekawe i ogólnie przyjemne. To co mnie się najbardziej w nich podoba to NASTRóJ! Te przeróżne odgłosy w tle, np. krzyk ludzi w "Jesteś moim przeznaczeniem" przypomina mi wszystkie koncerty Jacka na których byłam i te cudowne emocje z nimi związane, odgłosy ptaków, jakieś grzmoty czy szum morza w "Co dziś zrobić mam", w "Miłość i wybaczenie" czy w "Just exspress" są po prostu niesamowite! Te piosenki są dzięki temu jakieś niezwykłe, trochę magiczne... Cudownie się tego słucha! Podoba mi się mocny akcent w postaci "Skazany na życie" i "Get down" no i piękne przesłanie piosenek "Cały Twój" i "Żyłem jak chciałem". Podoba mi się także sposób w jaki Jacek śpiewa. Ktoś mógłby teraz powiedzieć, że przecież Stachursky zawsze śpiewa tak samo. Otóż nie... Na tej płycie głos Jacusia brzmi trochę inaczej... Zaryzykuję nawet stwierdzenie, że Jacek śpiewa lepiej, bardziej profesjonalnie. Krótko mówiąc uważam, że Jego głos brzmi o wiele lepiej niż na poprzednich płytach, co nie znaczy broń Boże, że wcześniej brzmiał źle! Teraz jest po prostu JESZCZE LEPIEJ! Ogólnie cała płytka jest dawką pozytywnej energii i beztroskiego nastroju. Każdy utwór to potencjalny przebój chociaż zdecydowanie wybijają się: "Jesteś moim przeznaczeniem" i "Co dziś zrobić mam". Ta ostatnia to moja ulubiona:-) Kończąc te moje wywody chcę jeszcze tylko dodać, że moim zdaniem Jacek jest na dobrej drodze w swojej twórczości i... z niecierpliwością czekam na kolejną płytę, która, mam nadzieję, nie mniej mnie zaskoczy od tej;-) A Jacusiowi oczywiście życzę samych sukcesów!!! Milenka (Wasza Lenka:)) (Milena Staś) |






